FAŁSZ

PiS o Funduszu Sprawiedliwości: zasady takie same, ksiądz siedzi za "zły statut". Dwie nieprawdy

Źródło:
Konkre24
Zarzuty i areszty dla osób związanych z dotacją dla Fundacji Profeto. Chodzi o 66 milionów złotych
Zarzuty i areszty dla osób związanych z dotacją dla Fundacji Profeto. Chodzi o 66 milionów złotychMaciej Knapik/Fakty TVN
wideo 2/6
Zarzuty i areszty dla osób związanych z dotacją dla Fundacji Profeto. Chodzi o 66 milionów złotychMaciej Knapik/Fakty TVN

Komentarze o "wychudzonym", "zmaltretowanym psychicznie" księdzu Michale O. podbijają emocjonalnie tezę polityków PiS i Suwerennej Polski, jakoby duchowny został niewinnie aresztowany. Opozycja podaje dwa "dowody" na takie twierdzenie - oba są manipulacją.

Ogłoszenie przez obecne Ministerstwo Sprawiedliwości kolejnych konkursów w ramach Funduszu Sprawiedliwości wywołało reakcję obrońców księdza Michała O. Przedstawiając fałszywie powody jego aresztowania w aferze związanej z tym funduszem, wprowadzają opinię publiczną w błąd. Udział w tym biorą m.in. politycy PiS i Suwerennej Polski.

Emocje wzmogły się po publikacji na początku września zdjęć i nagrań, na których duchowny został publicznie pokazany po raz pierwszy od kilku miesięcy. Przewożono go wówczas na przesłuchanie z aresztu śledczego na warszawskim Służewcu do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów. "Ksiądz, wychudzony, z różańcem na szyi" - pisał Zbigniew Ziobro w serwisie X, a Mateusz Morawiecki ubolewał nad "zmaltretowanym psychicznie księdzem". Michał O. jest za kratami od marca 2024 roku.

Wraz z tezą o "torturowaniu księdza" wrócił przekaz, jakoby Michał O. został aresztowany za to, że jego organizacja, która wygrała jeden z konkursów Funduszu Sprawiedliwości, miała niewłaściwie napisany statut. A nową narracją jest, że warunki konkursów w ramach Funduszu Sprawiedliwości rozpisanych przez nowe kierownictwo resortu są takie same, jak za poprzedniej władzy - czyli rzekomo to, za co aresztowano księdza, teraz zostało dozwolone.

Ziobro, Woś, Jaki - forsują fałszywe przekazy

"Urzędniczki MS i ks. Olszewski są już 5 mcy w areszcie, bo wg prokuratury statut Profeto nie przewidywał wprost możliwości pomocy pokrzywdzonym. Tymczasem 29 maja 2024r. Min. Bodnar ogłasza 10 konkursów na dotacje że środków Funduszu na identycznych niemal zasadach" - napisał pod koniec sierpnia na platformie X Adam Gomoła, adwokat (pisownia postów oryginalna, pogrubienia od redakcji). Zbigniew Ziobro, były szef resortu, skomentował ten wpis tak: "Trzymają za kratami niewinnego księdza, bo jego fundacja nie miała w statucie zapisanego 'pomagania pokrzywdzonym'. Sam @Adbodnar w konkursach Funduszu Sprawiedliwości nie wymaga takiego zapisu". Natomiast Michał Woś, były wiceminister, również stwierdził, że ksiądz siedzi za to, że "Fundacja nie miała wprost wpisanego w KRS 'pomagania pokrzywdzonym'".

Kwestię statutu podchwycili internauci. "Księdza posadzili za zły statut stowarzyszenia"; "Oskarżenie to źle skonstruowany statut fundacji"; "Zarzut wobec księdza jaki został do tej pory sformułowany to wg NEOprokuratora źle napisany statut organizacji"; "Ksiądz siedzi 9 msc i jest torturowany za to, że miał zły statut w fundacji zapisany" - to tylko przykładowe wpisy.

Przekaz zresztą nie jest nowy. "Jest widocznie w księdzu Michale coś tak dobrego, że tak atakuje go zło. Dlatego chcą go zniszczyć. Swoich gangsterów powypuszczali, a jego w upokarzający sposób aresztowali i go torturują za rzekomo zły statut fundacji" - przemawiał do protestujących przed Sejmem w lipcu 2024 roku europoseł Patryk Jaki. A w maju w Polsat News mówił: "Każdy może zobaczyć, jakie były dowody w tej sprawie. Dowody w tej sprawie były takie, że ksiądz miał rzekomo mieć źle napisany statut i w związku z tym formalnie nie wypełniał tych warunków. No przecież to jest jakiś absurd".

Podobnie argumentował reprezentujący księdza Michała O. mecenas Krzysztof Wąsowski. W maju mówił tak: "Prokuratura uważa, że w statucie Fundacji Profeto, który musiał być dołączony do oferty konkursowej, powinien być wyraźny zapis, że jej celem statutowym jest pomoc ofiarom przestępstw i pokrzywdzonym, a takiego zapisu w celach fundacji nie było". I dalej opowiadał że sprawa rozbija się o interpretację statutu fundacji. Za politykami tezę tę forsowali również internauci: "Za niby źle napisany statut fundacji jest traktowany jak największy zbrodniarz i terrorysta"; "To ten ksiądz co siedzi w areszcie bo fundacja miała zły statut?".

Jednak obie narracje - że ksiądz siedzi za zły statut oraz że zasady konkursów w ramach Funduszu Sprawiedliwości się nie zmieniły - nie są prawdziwe

Warunki konkursów? Odmienne od poprzednich. Szczegółowe wymogi

Profeto, czyli fundacja kierowana przez księdza Michała O., wygrała w kwietniu 2020 roku konkurs Funduszu Sprawiedliwości "w zakresie Wsparcia i rozwoju instytucjonalnego systemu pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem i świadkom poprzez utworzenie Sieci Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem - typ placówki - specjalistyczne centra wsparcia".

Za publiczne pieniądze Fundacja Profeto rozpoczęła budowę centrum pomocy dla ofiar przestępstw, którą nazwała Archipelagiem. Miała dostać na ten cel ponad 98 mln zł. Resort zdążył wypłacić 66 mln zł z tej kwoty, bo nowe władze w styczniu 2024 roku wstrzymały dalsze finansowanie. Budowa stanęła, a ksiądz Michał O. - wraz z urzędnikami resortu sprawiedliwości - jest jednym z podejrzanych w prokuratorskim śledztwie dotyczącym afery Funduszu Sprawiedliwości.

W maju 2024 roku obecne kierownictwo resortu w ramach Funduszu Sprawiedliwości ogłosiło 10 konkursów na prowadzenie 10 Centrów Pomocy Dzieciom w 10 województwach. Treść tych ogłoszeń jest niemal identyczna. Jednak w warunkach uczestnictwa są różnice między konkursem rozpisanym za czasów Zjednoczonej Prawicy a tymi ogłoszonymi przez obecną koalicję.

Jednym z częstych zarzutów za czasów Zjednoczonej Prawicy był ten, że konkursy Funduszu Sprawiedliwości wygrywały organizacje nowe, dopiero co założone, bez doświadczenia. Natomiast w warunkach konkursów ostatnio ogłoszonych jest zapis, że organizacja startująca musi mieć doświadczenie w zakresie "pracy z dziećmi i rodzinami z dziećmi, w szczególności w zakresie udzielania pomocy psychologicznej, prawnej i socjalnej". Są nawet w odpowiednim załączniku określone "Minimalne wymogi w zakresie doświadczenia oraz sposób jego udokumentowania": prowadzenie w ciągu ostatnich 3 lat co najmniej 200 godzin pracy z dziećmi i rodzinami z dziećmi; 150 godzin udzielonej pomocy prawnej, w tym 50 w sprawach rodzinnych. Takich konkretów wcześniej nie było.

Inny załącznik zawiera z kolei szczegółowy opis warunków lokalowych, jakie powinny spełniać Centra Pomocy Dzieciom - nawet z określeniem rodzajów pomieszczeń. Wcześniej też tego nie było.

Obecnie bardziej szczegółowo opisano wymogi co do doświadczenia personelu, który ma pracować z dziećmi. Oprócz wymaganego wykształcenia dodano konieczne umiejętności i kompetencje, a także dodatkowe atuty.

Dopiero teraz w warunkach konkursów są szczegółowo opisane i mierzalne ich cele: kompleksowa pomoc co najmniej 100 dzieciom w wieku do 18 lat, które doświadczyły przemocy (m.in. psychologicznej, fizycznej, seksualnej); obniżenie średni poziomu nasilenia stresu (mierzonego według zaproponowanej przez podmiot skali) w ciągu pół roku o 20 proc. u terapeutyzowanych dzieci; co najmniej 5 kampanii edukacyjnych skierowanych do rodziców, nauczycieli i społeczności lokalnej w ciągu roku, co ma przyczynić się do zwiększenia o 10 p.p. liczby osób deklarujących znajomość podstawowych praw dziecka oraz procedur zgłaszania przemocy wobec dzieci, a tym samym do przeciwdziałania przemocy i zwiększenia świadomości społecznej. Ponadto są dokładne wskazania dotyczące liczby godzin dostępności danych specjalistów, np. psychologów, psychoterapeutów, pedagogów.

W przeciwieństwie do poprzednich konkursów wyraźnie opisano też, w jakim czasie dana organizacja powinna zrealizować poszczególne etapy zadania. Brak realizacji będzie podstawą do rozwiązania umowy.

I na koniec: obniżono udział wydatków, jaki można przeznaczyć na kwestie administracyjne - do 10 proc. rocznie. Wprowadzono maksymalny próg dla wydatków promocyjnych - 5 proc.

"Za źle napisany statut"? Nie. Prokuratura o zarzutach wobec księdza O.

"Zarzut dla podejrzanego Michała O. nie dotyczy 'źle napisanego statutu', a zmowy przetargowej, tj. ustawienia konkursu wspólnie z innymi podejrzanymi" - dementuje przekaz prawicowych polityków w odpowiedzi przesłanej Konkret24 Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej (pogrubienie od redakcji).

Ponadto informuje: "Podejrzanemu (oraz byłym urzędnikom MS) przedstawiono zarzuty, o to że działając wspólnie i w porozumieniu doprowadzili do udzielenia wsparcia finansowego fundacji 'Profeto', pomimo tego, że fundacja ta nie spełniała warunków formalnych i merytorycznych do uzyskania dotacji. Działania podejrzanych miały polegać między innymi na poświadczaniu nieprawdy w dokumentacji co do spełniania wymogów formalnych, a nadto na zawyżaniu punktacji w zakresie realizacji wymagań i warunków merytorycznych. Materiał dowodowy wskazuje, że urzędnicy byli w pełni świadomi, że fundacja ta nie spełnia wymaganych warunków, a nadto podejmowali działania wspólnie i w porozumieniu z wnioskodawcą. Działania te skutkowały wyrządzeniem szkody w łącznej kwocie ponad 66 mln zł (suma rzeczywiście wypłacona). Czyny podejrzanych kwalifikowane są z art. 231 par. 1 i 2 kk w zb. z art. 271 par. 1 i 3 kk w zb. z art. 296 par. 3 kk w zw. z art. 11 par. 2 kk, a nadto w przypadku Michała O. w zw. z art. 21 par. 2 kk" (oba wytłuszczenia oryginalne).

W czerwcu 2024 roku rozszerzono zarzuty wobec Michała O. Dodano dwa nowe dotyczące "prania brudnych pieniędzy" - z art. 299 Kodeksu karnego. A w połowie sierpnia - kolejny: udział w zorganizowanej grupie przestępczej (z art. 258 par. 1 Kodeksu karnego). 

Mecenas Gomoła do swojego wpisu, który skomentował potem Zbigniew Ziobro, dołączył opublikowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedź na pytanie jednego z potencjalnych oferentów. Brzmiało ono: "W związku z ogłoszonym konkursem CXLII (142) otwarty konkurs ofert na lata 2025-2026 - Centra Pomocy Dzieciom w województwie zachodniopomorskim proszę o odpowiedź na poniższe pytania: a) Czy w statucie powinno być napisane wprost, że podmiot może prowadzić Centrum Pomocy Dzieciom, zgodnie z punktem 4.2.1. Regulaminu?". Odpowiedź brzmi: "Nie jest konieczny zapis wprost, ale statut nie może wykluczać możliwości prowadzenia centrum".

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie Zuzannę Rudzińską-Bluszcz, wiceminister sprawiedliwości, która jest odpowiedzialna za Fundusz Sprawiedliwości. Do publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Niezależnie od tej kwestii dwa forsowane teraz przekazy obecnej opozycji - że ksiądz siedzi za zły statut oraz że zasady konkursów w ramach Funduszu Sprawiedliwości się nie zmieniły - są fałszywe. Prokuratura zarzuca księdzu Michałowi O. szereg czynów, w tym udział w ustawianiu konkursu, czym miano wyrządzić szkodę na ponad 66 mln zł, "pranie brudnych pieniędzy" i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Zaś warunki startu w obecnie rozpisanych konkursach Funduszu Sprawiedliwości zdecydowanie się różnią od tych obowiązujących za poprzedniego rządu.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkre24

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24