Do więzienia za użycie koła zapasowego? Eksperci uspokajają

Do więzienia za użycie koła zapasowego? Raczej nieShutterstock/Facebook/Emil TV - na tropie absurdów

Na jednym z popularnych profili na Facebooku pojawiła się sugestia, jakoby za użycie koła zapasowego w samochodzie mogła w Polsce grozić kara pozbawienia wolności. Autor wpisu przywołuje w tym kontekście zmieniony niedawno przepis Kodeksu karnego. W rzeczywistości nie ma on zastosowania w kwestii kół zapasowych, o ile ktoś celowo nie manipuluje w ten sposób przebiegiem pojazdu.

Czy za użycie koła zapasowego można trafić do więzienia? O takiej interpretacji nowych przepisów Kodeksu karnego można przeczytać w zyskującym popularność wpisie na Facebooku. "Złapiesz tzw. GUMĘ i użyjesz koło dojazdowe = od 3 miesięcy do lat 5 więzienia!!!" – napisał autor notki i wyjaśnił, że chodzi o nowo obowiązujący przepis prawa.

W dalszej części wpisu przytoczył treść art. 306a §1 Kodeksu karnego, który zakłada karę więzienia za zmianę wskazania drogomierza pojazdu lub ingerencję w prawidłowość pomiaru.

Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Kodeks karny Art. 306a. §1

Jak można przeczytać we wpisie na Facebooku, kara mogłaby grozić tylko w przypadku zmiany koła na rozmiar inny niż oryginalny - wpłynęłaby bowiem na zmianę wskazania drogomierza. Jak przekonuje autor wpisu, chodzi nawet o sytuację, gdy mamy do czynienia z minimalnym wpływem, "np. tylko przez 10s i odcinek 100m".

25.05.2019 | W Polsce to prawdziwa plaga. Nowe prawo ma ukrócić cofanie liczników
25.05.2019 | W Polsce to prawdziwa plaga. Nowe prawo ma ukrócić cofanie licznikówDariusz Łapiński | Fakty TVN

"I teraz mam dylemat"

W dyskusji, która rozwinęła się na Facebooku, pojawiło się już ponad 200 komentarzy. "Nadinterpretacja", "To jest przechodzenie w skrajność i szukanie problemów na siłę. Bardzo dobrze, że zabrano się wreszcie za złodziei i usankcjonowano cofanie liczników", "Tak robi się fake news" – pisali internauci.

Niektórzy jednak dali wiarę interpretacji facebookowego poszukiwacza absurdów. "I teraz mam dylemat... jechać z zapasówką naprawić koło, czy na rowerze jechać do wulkanizatora?" – napisał uczestnik dyskusji.

W jednym z komentarzy pojawiła się opinia administratora profilu "Prawo kierowcy" zajmującego się m.in. prawem motoryzacyjnym. "Teoretyczne zagrożenie jest - jednak zasady logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego, a przede wszystkim szkodliwość społeczna czynu także wpływają na ocenę" – można przeczytać. Autor komentarza pisze też o swoich wątpliwościach, czy ktokolwiek zdecydowałby się na wszczęcie postępowania w podobnej sprawie.

Artykuł 306a

Przepis zawarty w artykule 306a, dotyczący manipulowania licznikami przebiegu samochodów, wszedł w życie 25 maja. Nowe regulacje przewidują, że za zmianę wskazań stanu licznika, ingerencję w prawidłowość pomiaru, dokonanie wymiany licznika przebiegu całkowitego pojazdu wbrew przepisom ustawy będzie groziło od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Za oszustwo ma odpowiadać zarówno ten, kto je zleca, jak i wykonawca, np. mechanik w warsztacie.

Surowa kara za cofanie liczników. Eksperci o nowych przepisach
Surowa kara za cofanie liczników. Eksperci o nowych przepisachTVN24 BiS

Po wejściu w życie nowych przepisów funkcjonariusze policji, straży granicznej, inspekcji transportu drogowego, żandarmerii wojskowej i służby celnej będą mieli obowiązek zanotowania aktualnego stanu licznika sprawdzanego podczas kontroli drogowej samochodu. Następnie informacje te mają trafić do centralnej ewidencji pojazdów. Umożliwi to porównywanie kolejnych odczytów licznika i łatwiejsze wykrycie oszustów.

W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można dostać pięć lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje dwa lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.

"Przepis nie ma zastosowania"

Czujnik prędkości auta zlicza obroty koła i na bazie znanej wartości obwodu koła o standardowym rozmiarze opony (dla danego modelu auta) przeliczana jest prędkość oraz przebieg. Jeżeli założymy na oś napędzaną koło o innym obwodzie niż obwód pozostałych kół, możemy zaburzyć pomiar licznika przejechanych kilometrów. - Różnice te natomiast nie będą duże, kilka procent w przypadku kół, które "wzrokowo" przynajmniej wyglądają jak pasujące do danego modelu auta - tłumaczy Michał Kojda z Akademii Bezpiecznej Jazdy.

- Przepis 306a nie ma zastosowania w przypadku zmiany opony na zapasową. Nie taki był sens uchwalenia tego przepisu - mówi Oskar Możdżyń, ekspert prawa motoryzacyjnego. W opinii prawnika, nawet gdyby z sprawa trafiła przed sąd, przy takim zdarzeniu ten nie dopatrzyłby się winy sprawcy lub też w najgorszym przypadku uznałby, że społeczna szkodliwość czynu była niższa od znikomej, co skutkuje brakiem przestępstwa.

Zdaniem Możdżynia nowy przepis może mieć jednak zastosowanie przy celowym manipulowaniu przebiegiem pojazdów. Chodzi nie tylko o cofanie liczników, ale i inne nielegalne praktyki. - Na przykład taksówkarze przez założenie innego rodzaju opony niż ten wynikający z legalizacji taksometru, mogą nim manipulować i w ten sposób wpłynąć na wysokość rachunku - wyjaśnia.

W rozmowie z Konkret24 Oskar Możdżyń zwraca uwagę, że już przed wprowadzeniem artykułu 306a w Polsce istniało prawo umożliwiające karanie za cofanie liczników. W tym kontekście wymienia art. 286 Kodeksu karnego, dotyczący oszustwa. - To próba naprawienia czegoś, co i tak powinno działać w oparciu o istniejące prawo - dodaje Możdżyń.

Jak przekonuje, aby skutecznie walczyć z przestępstwem cofania liczników samochodowych należałoby wykorzystać systemy informatyczne, takie jak system CEPIK. - Można działać na rzecz lepszej koordynacji europejskich systemów - mówi Oskar Możdżyń i zwraca uwagę, że już teraz istnieją przepisy pozwalające na przykład na przesłuchanie ostatniego zagranicznego właściciela pojazdu, jednak policja rzadko z nich korzysta.

Koło zapasowe może zaburzyć pomiar

O ile stosowanie art. 306a Kodeksu karnego za użycie koła zapasowego wydaje się mało prawdopodobne, użycie takiego koła rzeczywiście może mieć wpływ na zaburzenie pracy licznika. - Pamiętajmy też o tym, że zwykle instrukcja obsługi mówi, aby nie montować kół dojazdowych o mniejszej średnicy w autach z napędem 4x4 oraz wyposażonych w mechanizm różnicowy o ograniczonym uślizgu - podkreśla Michał Kojda.

Ekspert zwraca też uwagę, że zasady montażu koła zapasowego zawarte są w instrukcji obsługi auta. - Jeśli instrukcja przewiduje taki montaż, to czasem też zawarty jest tam zapis o tym, na której osi powinno być (koło - red.) zamontowane i z reguły dozwolony jest montaż na osi tylnej - wyjaśnia.

Kojda podkreśla również, że koło zapasowe może, ale nie musi być identyczne jak pozostałe zainstalowane w samochodzie. - Jeśli koło jest węższe, ma inną felgę lub opona ma inny rozmiar i bieżnik, wtedy należy postępować zgodnie z wytycznymi w instrukcji obsługi - dodaje. Instrukcja zawiera zwykle zalecenie nieprzekraczania zadanej prędkości (z reguły 80 km/h), czy unikania gwałtownych manewrów.

- Pamiętajmy, że koło zapasowe, zwłaszcza koło dojazdowe, nie daje nam takiej przyczepności i precyzji prowadzenia jak pozostałe koła zamontowane w aucie, a to może wpłynąć na zachowanie auta w zakręcie, wydłużenie drogi hamowania, czy nawet nieprawidłowe działanie układów stabilizacji toru jazdy, kontroli trakcji oraz ABS - mówi Kojda.

Nowelizacja Kodeksu karnego

W ostatnich tygodniach przepis zawarty w artykule 306a stał się przedmiotem pomyłki podczas prac nad nowelizacją Kodeksu karnego. Chodzi o zmiany wprowadzane razem z przepisami, które w zamyśle ustawodawcy mają umożliwić skuteczniejszą walkę z pedofilią. Przy okazji noweli, do Kodeksu karnego mają trafić inne przepisy zaostrzające kary za przestępstwa.

Eksperci sugerowali, że jeśli uchwalona przez Sejm nowelizacja weszłaby w życie, to przepisy dotyczące "przekręcania" liczników przestałyby obowiązywać. Błąd, określany przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro jako "prosta omyłka pisarska", został poprawiony na etapie poprawek w Senacie.

306a w aktualnej wersji zostanie w Kodeksie karnym. Nowe przepisy zostaną wprowadzone do artykułu 306 z kolejnymi literami alfabetu. Do Sejmu przekazano już poprawiony projekt.

- Nowelizacja wprowadzająca artykuł 306a weszła w życie 25 maja i jest obowiązującym prawem. Istnieniu tego przepisu nic nie zagraża - mówi Konkret24 Oskar Możdżyń, ekspert prawa motoryzacyjnego.

Rozmowa z adwokatem Łukaszem Chojniakiem o nowelizacji Kodeksu karnego
Rozmowa z adwokatem Łukaszem Chojniakiem o nowelizacji Kodeksu karnegotvn24

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, TVN24Bis.pl, tvn24.pl, PAP; zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Facebook/Emil TV - na tropie absurdów

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Facebook/Emil TV - na tropie absurdów

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24