Słupskie władze tuszowały pedofilię? Prokuratura umorzyła śledztwo

Robert Biedroń w "Kropce nad i" o filmie "Tylko nie mów nikomu"tvn24

Pod koniec kwietnia śledczy umorzyli postępowanie w sprawie "niepowiadomienia organów ścigania" przez słupskie władze. "Niepowiadomienie" miało dotyczyć molestowania seksualnego, o które jest oskarżony przez prokuraturę instruktor tańca pracujący w jednej z miejskich instytucji kultury. Z kolei w poniedziałek stołeczny Sąd Okręgowy stwierdził, że Robert Biedroń powiedział nieprawdę, twierdząc, że wysłał w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

Jak poinformował Konkret24 Paweł Wnuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku, 24 kwietnia 2019 roku śledczy umorzyli postępowanie w sprawie "niepowiadomienia organów ścigania" przez dyrektora Słupskiego Ośrodka Kultury oraz ówczesnego wiceprezydenta miasta (chodzi o ówczesną wiceprezydent, a dzisiaj prezydent Słupska Krystyną Danilecką-Wojewódzką - red.) o podejrzeniu popełnienia przez Pawła K. przestępstwa związanego z obcowaniem płciowym z małoletnim.

27.08.2018 | Władze Słupska oskarżane o zaniedbanie w sprawie pedofila w miejskiej instytucji. "Nagonka polityczna"
27.08.2018 | Władze Słupska oskarżane o zaniedbanie w sprawie pedofila w miejskiej instytucji. "Nagonka polityczna"Jan Błaszkowski | Fakty TVN

Chodzi o instruktora tańca, który pracował w Słupskim Ośrodku Kultury. Jego proces trwa. Prokuratura oskarża go o popełnienie dziewięciu przestępstw, w tym pięciu na szkodę czterech małoletnich dziewczynek, uczestniczek kursu tańca, który mężczyzna prowadził.

Zdaniem śledczych, K. w latach 2013-2017 doprowadził do obcowania płciowego trzy z nich, przy czym jedną przy użyciu przemocy, oraz doprowadził do poddania się innym czynnościom seksualnym przy użyciu przemocy jedną dziewczynkę poniżej lat 18.

Grozi mu za to kara co najmniej trzech lat pozbawienia wolności. Został również oskarżony o rozpijanie swoich małoletnich podopiecznych oraz o oszustwa.

Paweł K., zwolniony z pracy w czerwcu 2018 r., w prokuraturze wszystkiemu zaprzeczył. Dwukrotnie śledczy wnioskowali o jego aresztowanie. Dwukrotnie sąd się na to nie zgadzał.

Jak reagują słupskie władze?

O sprawie stało się głośno po doniesieniach medialnych w 2018 roku, gdy prezydentem Słupska był Robert Biedroń - obecnie lider "Wiosny". Był wówczas przez niektórych krytykowany za domniemany brak reakcji podległych mu urzędników.

"Słupsk od maja żyje sprawą pedofilii w nadzorowanym przez ratusz ośrodku kultury. (...) Policja zatrzymała wtedy Pawła K., 34-letniego instruktora tańca w Słupskim Ośrodku Kultury. K. prowadził tam zajęcia z breakdance’u dla dzieci i młodzieży. To jeden z najbardziej znanych w kraju specjalistów od tego typu tańca. Wygrał wiele krajowych konkursów. Był drużynowym mistrzem Europy. W 2016 roku prezydent Biedroń przyznał mu miejskie stypendium w dziedzinie kultury" - pisał w sierpniu "Newsweek".

"Prokuratura sprawdza, czy pani wiceprezydent miasta, prawa ręka prezydenta Roberta Biedronia, próbowała zamieść sprawę pod dywan" - dodał tygodnik.

"Według mediów o praktykach Pawła K. zanim postawiono mu zarzuty i aresztowano, był informowany ratusz, ale prezydent Słupska Robert Biedroń był przeciwny kontroli w tym ośrodku. Bez wątpienia sprawa jest poważna i wymaga wyjaśnień. Do dnia dzisiejszego nie słyszałem żadnego stanowiska władz miasta Słupska w tej sprawie" - pisał w sierpniu 2018 roku na swoim Facebooku Roman Giertych.

Wtedy w rozmowie z reporterem Faktów Biedroń stawiane zarzuty nazywał "nagonką polityczną".

Biedroń: złożyłem doniesienie do prokuratury

Sprawa wróciła za sprawą filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", który miał swoją internetową premierę 11 maja.

Dwa dni później w programie Moniki Olejnik "Kropka nad i" Robert Biedroń o sprawie Pawła K. powiedział: "Podjąłem bardzo ważne decyzje, jakie powinno się podejmować w takich sytuacjach: natychmiast zawiesiłem tego faceta i natychmiast złożyłem doniesienie do prokuratury, przekazałem wszystkie informacje. My natychmiast jak się dowiedzieliśmy, podjęliśmy działania w tej sprawie. Chciałbym, żeby to był standard na całą Polskę, na cały świat".

Do tych słów odniosła się następnego dnia prokuratura. W rozmowie z reporterką TVN24 Paweł Wnuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku powiedział, że "zarówno Słupski Ośrodek Kultury (SOK - red.), jak i Urząd Miejski w Słupsku nie kierowały do tutejszej prokuratury pism, które nosiłyby cechy zawiadomienia o przestępstwie o charakterze seksualnym, którego miałby się dopuścić Paweł K.".

Z kolei w środę szef klubu PO-KO Sławomir Neumann zarzucił Biedroniowi, że przed laty, gdy był prezydentem Słupska, w sprawie domniemanego pedofila zachował się podobnie jak kościelni hierarchowie w filmie i że nic w tej sprawie nie zrobił.

- Nie mów nikomu - tak się zachował - powiedział Neumann na briefingu prasowym.

Sąd: nieprawdę powiedzieli i Neumann, i Biedroń

Robert Biedroń odpierał i odpiera nadal stawiane zarzuty. "W okresie pełnienia przeze mnie funkcji prezydenta miasta Urząd Miasta Słupsk i Słupski Ośrodek Kultury w pełnym zakresie współpracowały z policją i prokuraturą oraz przekazywały wszystkie posiadane informacje w celu sprawnego wyjaśnienia sprawy i ukarania winnego" - zapewnił Biedroń w środę w oświadczeniu przekazanym PAP.

Dodał, że działania te zostały podjęte "natychmiast" i powinny być "standardem w całym kraju". Wskazał, że "po formalnym oskarżeniu sprawcę natychmiast zwolniono z pracy".

Komitet Wyborczy "Wiosna" za słowa Sławomira Neumanna domagał się przeprosin i zaprzestania podawania fałszywych informacji, oraz 100 tysięcy złotych odszkodowania. Komitet złożył w środę 15 maja pozew w trybie wyborczym (z racji trwającej kampanii do Parlamentu Europejskiego).

20 maja stołeczny Sąd Okręgowy stwierdził, że nieprawdziwe były słowa szefa klubu PO-KO, że poprzedni prezydent Słupska "nie zrobił nic" w sprawie Pawła K.

Sąd w ustnym uzasadnieniu podał, że Biedroń dowiedział się o sprawie w maju 2018 roku i od razu zlecił w tej sprawie kontrolę.

Sąd dodał jednocześnie, że słowa Biedronia o złożeniu doniesienia do prokuratury w tej sprawie również nie były oparte na prawdzie.

Ustne uzasadnienie sądu
Ustne uzasadnienie sądu

Tuszowanie sprawy? Prokuratura umarza

Dopytywany później przez Konkret24 rzecznik prokuratury w Słupsku poinformował, że policja oficjalnie wszczęła postępowanie w sprawie Pawła K. 25 kwietnia 2018 roku po ustaleniach operacyjnych oraz po tym, jak trafił do niej anonim opisujący czyny, jakich miał się dopuszczać instruktor tańca.

NIE MOGĘ JUŻ DŁUŻEJ MILCZEĆ! ONE TEŻ JUŻ NIE CHCĄ! PRZECIEŻ WSZYSCY WIEDZĄ, ŻE PAWEŁ K. (pada nazwisko - red.) (...) MA ROMANS Z 14-LATKĄ! MY JUŻ SIĘ NIE BOIMY! fragment anonimu

Z ustaleń śledczych wynika, że Słupski Ośrodek Kultury przekazał anonim policji dwa miesiące po tym, jak sam go dostał 15 lutego. Po jego otrzymaniu dyrektorka ośrodka podjęła starania zmierzające do zweryfikowania jego treści. Rozmawiała z rodzicami dzieci chodzących na lekcje tańca, swoimi pracownikami oraz samym zainteresowanym.

O sprawie w marcu 2018 rozmawiała także z ówczesną wiceprezydent, a dzisiaj prezydent Słupska Krystyną Danilecką-Wojewódzką. Przekazała jej wówczas, że treść anonimu zweryfikowała negatywnie.

Śledczy ustalili, że Danilecka-Wojewódzka nie poinformowała ówczesnego prezydenta Słupska o treści anonimu. Biedroń o wszystkim dowiedział się z mediów. Nie był w tej sprawie przesłuchiwany.

Jak poinformował Konkret24 rzecznik Prokuratury Okręgowej, 24 kwietnia 2019 roku śledczy prawomocnie umorzyli śledztwo w sprawie niepowiadomienia organów ścigania przez dyrektora Słupskiego Ośrodka Kultury oraz ówczesnego wiceprezydenta Miasta Słupska o podejrzeniu popełnienia przez Pawła K. przestępstwa związanego z obcowaniem płciowym z małoletnim.

Prokuratura uznała, że "w sprawie nie zostało zrealizowane znamię czynu zabronionego powzięcia 'wiarygodnej wiadomości' o popełnieniu przez Pawła K. przestępstwa" opisanego w anonimie. Jego treść, zdaniem śledczych, sugerowała jedynie "bliższe, ale dokładniej nieokreślone relacje, które miałyby łączyć Pawła K. z jedną, również nie wskazaną z imienia i nazwiska, uczestniczką kursu tańca".

Prokuratura wzięła również pod uwagę starania dyrektorki SOK-u zmierzające do weryfikacji treści anonimu.

Wymiana pism

Z uwagi na to, że Robert Biedroń powiedział w programie Moniki Olejnik, że "przekazał" do prokuratury wszystkie informacje, zwróciliśmy się do śledczych i do słupskich urzędników o potwierdzenie bądź zaprzeczenie tych słów.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku poinformował nas, że 8 sierpnia śledczy zwrócili się do Prezydenta Słupska z wnioskiem o nadesłanie informacji między innymi na temat działań podjętych przez jego urzędników w sprawie anonimu dotyczącego Pawła K.

"Od maja 2018 roku Zespół Audytu Wewnętrznego i Kontroli prowadził czynności przygotowawcze w niniejszej sprawie, celem rozpoczęcia w miesiącu sierpniu 2018 roku audytowych czynności doradczych w zakresie działań podjętych przez Dyrektor Słupskiego Ośrodka Kultury w kontekście otrzymanego anonimu" - czytamy w odpowiedzi słupskiego ratusza na nasze pytania. Do Urzędu Miejskiego nie wpłynął anonim dotyczący Pawła K.

Rzecznik prokuratury wskazał, że 17 września 2018 roku śledczy wystąpili do słupskiego prezydenta o nadesłanie informacji na temat wyników wewnętrznego postępowania wyjaśniającego UM w Słupsku w sprawie Pawła K. Z uwagi na fakt, że prok. Wnuk dysponował tylko aktami podręcznymi postępowania, nie był w stanie odnieść się do naszego pytania, czy odpowiedzi na te wystąpienia trafiły do prokuratury.

Ratusz z kolei poinformował, że na pismo z 17 września odpowiedział, "informując, że wewnętrzne postępowanie wyjaśniające (audytowe czynności doradcze) w Urzędzie Miejskim w Słupsku nie zostały jeszcze zakończone" i dlatego urząd nie przesłał do prokuratury żadnych dokumentów.

Miejski audyt - jak czytamy w odpowiedzi ze Słupska - "w związku z odmową udostępnienia przez prokuraturę dokumentów w niniejszej sprawie" został zawieszony do czasu zakończenia postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową.

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać - nawet jeśli wszystko zrobiono zgodnie z procedurami.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes