FAŁSZ

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24
Tusk: gdyby tutaj pan Moczulski stał na mównicy, toby patrzył w tę stronę i mówiłby: płatni zdrajcy, pachołki Rosji
Tusk: gdyby tutaj pan Moczulski stał na mównicy, toby patrzył w tę stronę i mówiłby: płatni zdrajcy, pachołki RosjiTVN24
wideo 2/6
Tusk: gdyby tutaj pan Moczulski stał na mównicy, toby patrzył w tę stronę i mówiłby: płatni zdrajcy, pachołki RosjiTVN24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

W czwartek, 9 maja, w głosowaniu w Sejmie przepadł wniosek posłów PiS o odwołanie ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski. Z mównicy bronił jej między innymi premier Donald Tusk, którego przemówienie było zakłócane przez Janusza Kowalskiego i innych posłów klubu PiS. Premier swoje przemówienie zakończył słowami: "Pamiętam, dobrze ponad 30 lat temu z tej mównicy weteran polskiej polityki Leszek Moczulski patrzył co prawda w tamtą stronę, tam byli zupełnie inni ludzie (posłowie Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej, należący wcześniej do PZPR - red.) i rozczytywał akronim PZPR: płatni zdrajcy, pachołki Moskwy. Partia... (po głosach z sali Tusk poprawił się - red.) Rosji, Rosji. Skrót 'Partia Zjednoczonej Prawicy' może być dokładnie tak samo rozczytany. Gdyby dzisiaj tutaj pan Moczulski stał na tej mównicy, toby patrzył w tę stronę i mówiłby: płatni zdrajcy, pachołki Rosji".

Niedługo po przemówieniu szefa rządu poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Cieszyński opublikował w serwisie X wpis, w którym odniósł się do tych słów i napisał, że premier "zakończył swoją obronę Pauliny Hennig-Kloski cytatem z Leszka Moczulskiego". "Agenta SB" - dodał.

Wpis Janusza Cieszyńskiego z 9 maja komentujący wystąpienie sejmowe premiera Donalda Tuska.X.com

Wpis byłego ministra cyfryzacji i byłego wiceministra zdrowia (w rządzie Zjednoczonej Prawicy) do czwartku, 16 maja, został wyświetlony ponad 113 tysięcy razy. Wśród ponad 370 komentarzy większość osób wytykała Cieszyńskiemu wprowadzanie w błąd. "Moczulski wiele lat walczył o swoje dobre imię i był pierwszym, który złożył wniosek o autolustrację. W tej batalii Macierewicz przewija się również. Pośrednio. Jednego biegłego sąd oddalił, gdy okazało się, że ten wypowiadał się obraźliwie o Moczulskim, a drugi biegły wskazany przez IPN to Antoni Zieliński związany z Macierewiczem, zatrudnionym przez Macierewicza w komisji weryfikacyjnej WSI"; "Wiem, że ta idea wam jest daleka, ale TSUE (nie TSUE, a ETPC, o czym piszemy dalej w tekście - red.) orzekł, że proces lustracyjny Moczulskiego był wadliwy. Natomiast to pana partia jest znana z mianowania wysokich funkcjonariuszy PRL w ramach swoich struktur, następnie w takich instytucjach jak Trybunał Konstytucyjny" - pisali.

Inni w komentarzach przywoływali bliskiego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego, polityka PiS Kazimierza Kujdę, w którego sprawie w czerwcu 2022 Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Kujda w październiku 2021 roku został szefem rady nadzorczej Polskiej Spółki Gazownictwa i kierował jej pracami do marca 2024 roku. Od kwietnia 2023 do stycznia 2024 roku był członkiem rady nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego.

Cieszyński w swoim krótkim wpisie mija się z prawdą. Sąd ostatecznie nie udowodnił, że Moczulski był "agentem" (właściwie tajnym współpracownikiem - red.) Służby Bezpieczeństwa. Procesy sądowe w tej sprawie toczyły się przez niemal dwie dekady. Przypominamy, jak przebiegały.

Wniosek z maja 1999 roku

Leszek Moczulski był współzałożycielem i od 1977 roku rzecznikiem Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO). Od września 1979 roku był liderem Konfederacji Polski Niepodległej (KPN). W 1982 roku skazano go za to na siedem lat więzienia. Zwolniono go na mocy amnestii w 1984 roku. W kolejnym procesie w 1985 roku skazano go na cztery lata, zwolniono w 1986 roku. Był autorem licznych programów i broszur politycznych z lat 70. i 80, pisał także książki historyczne. Moczulski kandydował w wyborach prezydenckich w 1990 roku, był posłem w latach 1991-1997.

Postępowanie lustracyjne w jego sprawie zostało wszczęte przez Sąd Apelacyjny w Warszawie 6 maja 1999 roku, wyrok zapadł 6 listopada 2001 roku. Sąd uznał wówczas, że oświadczenie lustracyjne Moczulskiego było zgodne z prawdą i nie był on zamierzonym i tajnym współpracownikiem tajnych służb. Apelację od wyroku złożył wtedy Rzecznik Interesu Publicznego (jednoosobowy urząd działający od 1997 do 2007 roku) Bogusław Nizieński. Została ona uwzględniona 30 lipca 2002 roku, a sprawę przekazano do ponownego rozpoznania. 6 kwietnia 2005 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie, działając jako sąd lustracyjny pierwszej instancji, stwierdził, że skarżący był świadomym i tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa w latach 1969-1977. Moczulski złożył od tego wyroku apelację, która została oddalona 2 września 2006 roku.

Moczulski wniósł kasację od wyroku, argumentując to brakiem bezstronności jednego z orzekających w jego sprawie sędziów. Twierdził, że sędzia ten brał udział w przygotowaniu jego postępowania lustracyjnego i był członkiem sądu lustracyjnego w latach 1999 i 2000. Kasacja ta została przez Sąd Najwyższy oddalona 17 kwietnia 2008 roku. I to zazwyczaj w tym momencie część komentatorów urywa swój przekaz o Moczulskim.

Historia ta toczyła się jednak dalej. Moczulski, twierdząc, że postępowanie w jego sprawie było nierzetelne, wniósł skargę (nr 49974/08) do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Zarzucił w niej w szczególności to, że materiały w jego sprawie zostały sklasyfikowane jako poufne, co ograniczało jego prawo dostępu do nich.

Trybunał wypowiedział się w tej sprawie 19 kwietnia 2011 roku. W wyroku przypomniał wydarzenia z 4 czerwca 1992 roku, gdy ówczesny szef resortu spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz przedstawił listę tajnych współpracowników służb bezpieczeństwa w latach 1945-1990. W tym samym czasie w Sejmie trwały konsultacje prezydenta Lecha Wałęsy z liderami ugrupowań postsolidarnościowych przeciwnych rządowi Jana Olszewskiego (Kongresu Liberalno-Demokratycznego, Unii Demokratycznej, Konfederacji Polski Niepodległej) oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. W ich trakcie ukształtowała się tymczasowa koalicja zdolna (przy poparciu posłów klubów postkomunistycznych – PSL i SLD) do odwołania rządu, co też się stało. Moczulski był na przedstawionej przez Macierewicza liście.

Trybunał wspomniał, że 26 marca 1999 roku Moczulski wniósł do sądu wniosek do wszczęcia postępowania autolustracyjnego, a w oświadczeniu lustracyjnym stwierdził, że nie współpracował świadomie i tajnie z tajnymi służbami. "Skarżący był pierwszym z wielu osób z listy Macierewicza, który wystąpił o autolustrację, twierdząc, że nie byli tajnymi współpracownikami tajnych służb reżimu komunistycznego" - czytamy w wyroku ETPC.

ETPC w wyroku uwzględnił skargę Moczulskiego, oświadczając, że "z powodu tajności dokumentów oraz ograniczeń osoby lustrowanej w dostępie do akt, jak również uprzywilejowanej pozycji Rzecznika Interesu Publicznego w postępowaniu lustracyjnym, zdolność skarżącego do udowodnienia, że jego kontakty z komunistycznymi służbami bezpieczeństwa nie oznaczały 'umyślnej i tajnej współpracy' w znaczeniu ustawy lustracyjnej z 1997 roku, była poważnie zredukowana".

Trybunał orzekł wobec tego, że postępowanie lustracyjne, rozpatrywane jako całość, nie może być uznane jako sprawiedliwe (punkt 42 i 43 wyroku) i uznał, że doszło do naruszenia artykułu 6 (prawo do rzetelnego procesu sądowego) ust. 1 w związku z art. 6 ust. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

W 2012 roku Sąd Najwyższy, powołując się na wyrok ETPC, uchylił orzeczenia wobec Moczulskiego. Sprawę przekazano Sądowi Okręgowemu w Warszawie. W 2013 roku rozpoczął się ponowny proces autolustracyjny Moczulskiego. Po pięciu latach, w maju 2018 roku, gdy postępowanie nadal się nie zakończyło, Moczulski wycofał z Sądu Okręgowego w Warszawie swój wniosek o autolustrację.

"Wycofałem się z autolustracji z bardzo prostego powodu, wkrótce mija już 20 lat jej trwania i nic nie zapowiadało jej końca. Przypominam, że mój wniosek o wszczęcie autolustracji złożyłem w 1999 roku, pierwszy wyrok był uniewinniający, potem była apelacja, odbyło się wiele rozpraw, sprawą zajął się nawet Europejski Trybunał Praw Człowieka, a mimo to postępowania nie udało się zakończyć" - powiedział wtedy Polskiej Agencji Prasowej Moczulski. "Mam już 88 lat i choćby z racji wieku miałem już tego dość. 20 lat to nie jest za długo, to po prostu odmawianie mi sprawiedliwości" - ocenił.

Orzeczenie w tej sprawie, jak informował sierpniu 2018 roku prokurator Piotr Dąbrowski, który w tym czasie kierował pracami oddziałowego Biura Lustracyjnego w Instytucie Pamięci Narodowej w Warszawie, wydano 30 maja 2018 roku. Dąbrowski podał, że postępowanie dowodowe przeprowadzono na 47 rozprawach. "Sąd Okręgowy w Warszawie (...) umorzył postępowanie autolustracyjne wobec pana Roberta Leszka Moczulskiego (...) z uwagi na cofnięcie przez wymienionego wniosku o wszczęcie postępowania lustracyjnego" - potwierdził Dąbrowski. Na tym - trwający od 1999 roku - przewód sądowy w sprawie 93-letniego obecnie Moczulskiego zakończył się. Brak rozstrzygnięcia przez tak długi okres podsumowali w 2018 roku, na łamach "Rzeczpospolitej", dawni opozycjoniści i badacze historii PRL Maciej Gawlikowski i Mirosław Lewandowski, określając to jako "ostateczną klęskę sądowej lustracji w Polsce".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24