Najnowsze

Najnowsze

Żołnierz uderzył prowokującego mężczyznę? Nie, to eksperyment społeczny

Filmik z brytyjskim wartownikiem uderzającym mężczyznę, który wcześniej go prowokował, za pośrednictwem konta rzecznika policji Mariusza Ciarki trafił do polskich stacji telewizyjnych jako ostrzeżenie przed możliwymi konsekwencjami takich zachowań. W rzeczywistości nagranie było częścią eksperymentu społecznego, który miał tylko zbadać reakcje świadków. Brali w nim udział aktorzy.

Fałszywe doniesienia o senatorach PO przechodzących do klubu PiS

W sieci pojawił się artykuł o tym, że trzech senatorów Platformy Obywatelskiej "zadeklarowało zmianę barw". Oznaczałoby to, że PiS zyska tym samym większość w izbie wyższej parlamentu. Informacje te są jednak nieprawdziwe – jeden z wymienionych nie będzie już senatorem, dwóch zaprzeczyło doniesieniom. Także wiele innych wskazówek na stronie pokazuje, że informacjom tym nie należy wierzyć.

Nie, Facebook nie zakazał używania emotikonów brzoskwiń i bakłażanów

Internauci rozpowszechniają fałszywą informację o rzekomym zakazie używania ikonek brzoskwini i bakłażanów na Facebooku i Instagramie. W rzeczywistości platformy zabraniają publikowania materiałów, które noszą znamiona nagabywania seksualnego. Nie można publikować treści, które są napastliwe seksualnie i które jednocześnie zawierają emotikony uważane za nacechowane seksualnie. Żadne konkretne ikony nie są jednak wskazane.

Tak, żołnierze mogą wejść do restauracji z bronią, ale ta musi być zabezpieczona

Zaskoczenie niektórych internautów wywołało zdjęcie z restauracji szybkiej obsługi, na którym widać broń przewieszoną przez ramię jednego z żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Regulamin Ogólny Sił Zbrojnych nie zabrania wchodzić żołnierzom do takich miejsc z bronią. Są oni jednak zobowiązani odpowiednio ją przenosić i zabezpieczać. Według opinii rzecznika Wojsk Obrony Terytorialnej, żołnierze WOT postępowali zgodnie z obowiązującymi ich zasadami i nie stanowili zagrożenia dla innych.

Ani ostrzeżenie, ani "inspirująca prowokacja", tylko element filmowej scenografii

Znany internauta i użytkownik Twittera Eryk Mistewicz zamieścił zdjęcie komunikatu francuskiego miasta Limoges, ostrzegającego kobiety przed samotnym poruszaniem się po ulicach. Część komentujących ten wpis uznała to za przestrogę przed niebezpieczeństwem ze strony imigrantów. Tymczasem jest to element scenografii do filmu na kanwie historii francuskiego mordercy kobiet.

Zamieszki imigrantów "wczoraj w Monachium"? Inne miejsce, inny czas i kontekst

"Tego nie pokaże TV" - zapewniał jeden z użytkowników Twittera, udostępniając filmik, na którym widać, jak grupa czarnoskórych mężczyzn demoluje ulicę. Dodawał, że nagranie wykonano w niedzielę wieczorem w Monachium. Mimo że jest autentyczne, nie pochodzi jednak z tego roku z Niemiec, a do jego interpretacji ważny jest kontekst wydarzeń.

Negatywne skutki zakazu handlu w niedziele "są mitem"? Efekty zakazu w raportach i sondażach

Mówiąc o perspektywie zmian w projekcie ograniczania handlu w niedziele, wicepremier Jacek Sasin powołał się na raport Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, z którego "bardzo jasno wynikało, że te negatywne skutki, o których tak wiele słyszeliśmy, nie są faktem, ale są mitem". Do tego dokumentu zgłaszano jednak zastrzeżenia, a temat skutków niehandlowych niedziel podejmowały także inne, nieresortowe opracowania.

Trybunał Konstytucyjny w liczbach: mniej wyroków, coraz większe wydatki

Trybunał Konstytucyjny za czasów prezesury Julii Przyłębskiej średnio w roku wydaje prawie o połowę mniej wyroków niż za czasów prezesury Andrzeja Rzeplińskiego. Do zera spadły kwoty wypłacanych ekwiwalentów za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe. Rosną jednak wydatki Trybunału - jak podaje NIK, w 2018 roku o 2,3 mln zł. Kupiono między innymi samochód za 181 tys. zł. Przyglądamy się statystykom dotyczącym funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego za prezesury Andrzeja Rzeplińskiego i Julii Przyłębskiej.

Strzał w plecy do nieuzbrojonego Palestyńczyka. To wideo nie jest fejkiem

Część internautów wątpi w autentyczność krążącego od soboty w mediach społecznościowych wideo. Widać na nim, jak izraelscy funkcjonariusze oddają strzał w plecy nieuzbrojonego Palestyńczyka. Nagranie jest prawdziwe, pochodzi sprzed półtora roku. Jak informują izraelskie media, mężczyzna został raniony gumową kulą, a w ciągu kilku tygodni śledczy mają w tej sprawie skierować do sądu akt oskarżenia.

"Głupia sprawa", czyli o co chodzi w sporze o dziurę ozonową

Tomasz Wróblewski udostępnił na Twitterze tekst informujący, że dziura ozonowa jest najmniejsza od czasów kiedy ją wykryto. W twitterowym wpisie dziennikarz zasugerował, że w związku z tymi doniesieniami można spodziewać się, "że cały ten raban z zakazami emisji trzeba będzie szybko zastąpić troską o coś innego". Nie jest pewne, jakiego rodzaju emisje miał na myśli Tomasz Wróblewski. Wiadomo jednak, że w wyniku globalnego ograniczenia emisji szkodliwych freonów dziura ozonowa staje się coraz mniejsza.

Podwyżka wieku emerytalnego przez rząd PiS? Takie słowa nie padły

Internauci po radiowym wywiadzie skrytykowali minister przedsiębiorczości i technologii za słowa, które miały w nim paść. Jadwiga Emilewicz rzeczywiście mówiła w Radiu Zet o wydłużaniu perspektywy bycia aktywnym na rynku pracy, ale przypisywana jej wypowiedź w rozmowie się nie pojawiła. Minister dzień później jeszcze doprecyzowała: "Zmiany wieku emerytalnego na pewno nie będzie".

Czy matka uratowała dziecko, które wpadło do studzienki? Tak, w Rosji

W sieci popularne jest wideo, na którym widać, jak podczas spaceru dziecko wpada do studzienki kanalizacyjnej, ale dzięki szybkiej interwencji matki udaje się je wyjąć. Internauci zastanawiali się, czy jest prawdziwe i gdzie zostało wykonane. Wideo jest autentyczne, pochodzi z Rosji, a w związku z nim dochodzenie prowadzi prokuratura.

Wysoki wzrost PKB w tym roku, ale prognozy nie są wcale optymistyczne

Minister finansów Jerzy Kwieciński, już po wyborach parlamentarnych, pochwalił się, że "wszystkie międzynarodowe instytucje są zgodne, że wzrost polskiej gospodarki w tym roku wyniesie powyżej 4 procent". Zdaniem ministra, potwierdza to gospodarcze prognozy polskiego rządu z początku roku. Jednocześnie te same instytucje wskazują - a czego minister nie powiedział - że tempo wzrostu PKB Polski w kolejnych latach osłabnie.

Słoweński filozof, Jarosław Kaczyński i "zasada TKM"

Słoweński socjolog i filozof Slavoj Žižek zasugerował, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w wulgarny sposób wypowiedział się w publicznej telewizji. Zapytany w wywiadzie o swoje plany na rządzenie krajem miał odpowiedzieć: "Teraz, k..., my". Jest prawdą, że Kaczyński upowszechnił w debacie publicznej popularne w publicystyce sformułowanie "Teraz, k..., my". "Zasadę TKM" przedstawiał jednak jednoznacznie jako negatywny przykład uprawiania polityki.

"Poszukiwania i ratownictwo na Morzu Śródziemnym". Większość polskich europosłów przeciwko rezolucji

Parlament Europejski nie przyjął rezolucji o zwiększeniu pomocy dla migrantów przedostających się do Europy przez Morze Śródziemne. Większość polskich europarlamentarzystów, w tym wszyscy obecni z PiS oraz większa część deputowanych z PO i PSL, opowiedziała się przeciwko przyjęciu dokumentu. Jak sprawdziliśmy, podczas prac nad rezolucją nie było to jedyne zgodne głosowanie PiS i PO.

"4,30 zł na statystycznego seniora". NIK krytycznie o programie aktywizacji osób starszych

"Program na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych nie osiągnął zakładanego celu, tj. poprawy jakości i poziomu życia osób starszych dla godnego starzenia się poprzez aktywność społeczną" - napisano w wynikach kontroli NIK dotyczącej realizacji Programu ASOS. Dodano jednak, że seniorzy, który wzięli udział w projektach zorganizowanych w ramach programu, byli z nich zadowoleni.

Rezolucja PE w sprawie sytuacji osób LGBTI w Ugandzie. Jak głosowali europosłowie PiS?

Głosowanie nad przyjęciem rezolucji dotyczącej sytuacji osób LGBTI w Ugandzie wywołało w Polsce falę komentarzy o niepotępieniu przez PiS możliwej kary śmierci za homoseksualizm w tym kraju. Sami eurodeputowani tej partii zaznaczali jednak, że wstrzymali się od głosu w sprawie całej rezolucji, ale poparli zapis o potępieniu kary śmieci. Potwierdzają to protokoły czwartkowych głosowań.

Tylko jeden sąd i to Najwyższy może oceniać protesty wyborcze

Rzecznik prezydenta, komentując kwestię powyborczych protestów powiedział, że "jeżeli odpowiednia izba w Sądzie Najwyższym uzna, że wnioski są zasadne, to kieruje je do odpowiednich sądów, które rozpatrują je w sposób merytoryczny". Przepisy kodeksu wyborczego, jak i ustawy o SN stanowią, że tylko Sąd Najwyższy rozpatruje protesty wyborcze. Może jedynie zlecić innym sądom – np. rejonowym – przeprowadzenie czynności dowodowych w ramach tzw. pomocy prawnej.

Wicepremier: "mamy ciut za dużo resortów". Ile dokładnie było i jest ministerstw?

W trakcie wywiadu radiowego minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, pytany o ewentualne nowe ministerstwo dla Jadwigi Emilewicz przyznał, że "wydaje mu się, że mamy ciut za dużo resortów" i że był zwolennikiem, "żeby tę liczbę resortów ograniczyć, żeby pewne rzeczy skomasować". Obecnie liczba ministerstw w Polsce jest najwyższa od 2006 roku, ale nie zmieniała się znacznie przy okazji kolejnych zmian rządów.

Dlaczego pociągi stoją godzinę na stacjach z powodu zmiany czasu?

Dlaczego w noc, gdy zmieniany jest czas, pociągi - zamiast jechać dalej - zatrzymują się na godzinne postoje na najbliższych stacjach? PKP Intercity informuje, że rozwiązanie jest stosowane od lat z uwagi na wygodę pasażerów, którzy wsiadają do składów na pośrednich stacjach.

Dlaczego w 2005 r. unieważniono wybory w Częstochowie? Jedyna taka decyzja Sądu Najwyższego

Tylko raz w historii wyborów parlamentarnych w Polsce po 1989 r. Sąd Najwyższy unieważnił wynik wyborów i nakazał ich ponowne przeprowadzenie. Dotyczyło to wyborów z 2005 r. do Senatu i tylko jednego okręgu - częstochowskiego. SN rozpatrując protesty wyborcze stwierdził wówczas, że naruszenie ordynacji wyborczej było na tyle poważne, że mogło mieć wpływ na wynik wyborów.

Jak długo będą analizowane wyjaśnienia szefa NIK? Wyjaśniamy procedury

O północy ze środy na czwartek szefowi Najwyższej Izby Kontroli minął termin na złożenie zastrzeżeń do ustaleń zawartych w raporcie Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wysłał je pocztą. Gdy dotrą, Biuro będzie musiało je przeanalizować, ale nie wiążą go żadne terminy. CBA zapewnia Konkret24, że będzie działać "niezwłocznie".