Dezinformacja w 2023 roku. Pięć nowych trendów

Źródło:
Konkret24
Michał Istel z Konkret24 o tym, jak działają deep fake'i z wykorzystaniem znanych osób (materiał "Uwagi!")
Michał Istel z Konkret24 o tym, jak działają deep fake'i z wykorzystaniem znanych osób (materiał "Uwagi!") "Uwaga!" TVN
wideo 2/4
Michał Istel z Konkret24 o tym, jak działają deep fake'i z wykorzystaniem znanych osób (materiał "Uwagi!") "Uwaga!" TVN

Stosowanie sztucznej inteligencji na masową skalę do fałszowania zdjęć i wideo, wojna informacyjna między Izraelem a światem arabskim, dezinformacja jako oficjalna doktryna rządzących - takie między innymi trendy obserwowaliśmy w 2023 roku. A przejęcie Twittera przez Elona Muska pomogło w szerzeniu dezinformacji w Europie.

Polityka i jej skutki dla społeczeństw były dominującymi tematami w przekazach dezinformacyjnych w 2023 roku. Podobnie jak w poprzednim roku, prokremlowskie ośrodki wykorzystywały trwającą wojnę w Ukrainie do szerzenia antyukraińskich narracji. Część z nich uderzało w prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, inne miały osłabić wiarę mieszkańców Europy w bojowego ducha Ukraińców i ich chęć walki o ojczyznę – np. popularny był fake news o sfabrykowanym oświadczeniu, w którym generał Wałerij Załużny miał rzekomo wezwać swoich żołnierzy do opuszczenia okopów i marszu na Kijów. Typowym przekazem prorosyjskiej dezinformacji była rzekoma obecność oficerów NATO na ukraińskim froncie - tę próbowano "udowadniać" fałszywkami, jakoby znany amerykański generał zginął właśnie w Ukrainie albo że rosyjski ostrzał "zniszczył kwaterę NATO w Ukrainie".

Nadal szerzyły się fake newsy na temat polityki Unii Europejskiej i jej rzekomych planów kolejnych ograniczeń w krajach członkowskich. W Polsce największych echem odbiła się sfałszowana informacja o tym, że UE "chce zmusić nas do jedzenia robaków", którą chętnie rozpowszechniali politycy, m.in. Konfederacji czy Prawa i Sprawiedliwości. Polską opinię publiczną próbowano też przekonywać, że rolnicy nie mogą już sprzedawać swoich jaj jako towarów z wolnego wybiegu, jeśli zainstalowali panele słoneczne na łące; że UE chce zastąpić zwykły papier toaletowy produktem ze słomy czy że w UE "złożono wniosek o zakończenie hodowli zwierząt na ubój" i nastąpi "koniec z jedzeniem mięsa".   

Również polityka migracyjna UE była wciąż powodem do tworzenia fałszywych przekazów. W Polsce aktywni w tym byli m.in. europosłowie i posłowie PiS, opowiadając o opanowanych przez migrantów "dzielnicach grozy" w krajach Zachodniej Europy. A Dominik Tarczyński ogłosił nawet, że w Niemczech jest już tak niebezpiecznie, iż nie można wychodzić do parków (co nie jest prawdą).

Aktywne w dezinformacji pozostawały w 2023 roku środowiska antyszczepionkowe, w tym sceptycy szczepień na COVID-19. W serwisach internetowych i mediach społecznościowych szerzyły się więc fałszywe przekazy o tym np., jakoby poufne dokumenty firmy Pfizer potwierdziły, że w szczepionce na COVID-19 był tlenek grafenu; że wycofano 50 mln dawek szczepionki na COVID-19, bo dawały fałszywie pozytywne wyniki testów na HIV; że ​​do produkcji szczepionek na COVID-19 wykorzystano wirusa HIV itp.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: Fake newsy o "zabójczych" szczepionkach na COVID-19

Jednak oprócz powyższych zagadnień, w 2023 roku pojawiły się też nowe tematy i zjawiska w dezinformacji. Przedstawiamy pięć głównych trendów, którem zdaniem redakcji Konkret24 zaczęły dominować, szczególnie w drugiej połowie roku.

1. Sztuczna inteligencja w zdjęciach i nagraniach. Nowa era w kampaniach wyborczych

Samo wykorzystywanie sztucznej inteligencji (AI, skrót od: artificial intelligence) do generowania obrazów, aby na ich podstawie tworzyć fake newsy, nie jest niczym nowym – nowa jest natomiast skala. W 2023 roku narzędzia oparte na AI takie jak Dall-E czy Midjourney stały się powszechnie dostępne, niedrogie, a do ich użycia nie potrzeba już specjalistycznej wiedzy i umiejętności. Tworzą coraz bardziej realistyczne treści, które trudno odróżnić od prawdziwych. Autorzy raportu "Freedom on the Net 2023" opublikowanego przez amerykański think tank Freedom House zauważają, że większość działań w sferze dezinformacji w 2023 roku "jest nadal wykonywana przez ludzi". Ale ostrzegają, że podmioty dezinformujące w coraz większym stopniu będą polegać na tanich i łatwych w użyciu narzędziach opartych na AI.

W 2023 roku internet zalały obrazy wygenerowane przez AI. Wielu internautów wierzyło, że są autentyczne. Rozsyłano więc m.in. rzekome zdjęcia papieża Franciszka ubranego w modną pikowaną kurtkę czy owiniętego tęczową flagą; oglądaliśmy "zdjęcia" Elona Muska całującego się z robotem czy obrazy z piłkarskiej fety w Neapolu - weryfikowaliśmy te materiały w Konkret24. Technikę AI coraz częściej stosowano do politycznych fejków: generowane przez AI obrazy przedstawiały np. Emmanuela Macrona wśród protestujących na francuskich ulicach czy Donalda Trumpa, który miał się rzekomo szarpać z policją podczas próby zatrzymania.

Obrazy stworzone przy użyciu AI udostępniane w mediach społecznościowych przez internautów w 2023 rokux.com

Stworzone przy użyciu AI obrazy pojawiły się nawet w bankach zdjęć – np. ilustracje konfliktu, który rozgorzał po ataku Hamasu na Izrael 7 października. Firma Adobe sprzedawała obrazy stockowe oblężenia Gazy wygenerowane przez sztuczną inteligencję. I choć internetowe banki zdjęć zwykle prawidłowo oznaczają te ilustracje jako wygenerowane maszynowo, to media korzystające z nich w swoich serwisach niekiedy o tym zapominają. "Takie praktyki mogą prowadzić do dezinformacji, gdyż brak jasnego oznaczenia, że materiały są wygenerowane przez AI, może wprowadzać odbiorców w błąd co do autentyczności i pochodzenia zdjęć" - ostrzegała w rozmowie z Konkret24 dr hab. Aleksandra Przegalińska, filozofka zajmująca się badaniem sztucznej inteligencji.

Obrazy wygenerowane przez AI stały się ponadto pożywką dla teorii spiskowych. Według jednej z popularniejszych "prawdziwa" historia świata jest ukrywana przed opinią publiczną i głosi, że dawniej (ale w czasach po wynalezieniu fotografii) żyli ludzie-giganci oraz inne olbrzymie stworzenia. "Dowodem" mają być rzekome historyczne zdjęcia, które tak naprawdę są efektem stosowania narzędzi opartych o AI. W Konkret24 weryfikowaliśmy np. obraz wyglądający jak historyczne zdjęcie "największego konia na świecie".

Sztuczna inteligencja coraz lepiej radzi sobie też z generowaniem wideo i dźwięku. Dlatego eksperci zwracają uwagę, że materiały generowane przez AI już w 2023 roku były wykorzystywane w kampaniach wyborczych na większą skalę niż wcześniej i będą wykorzystywane w kolejnych. W kwietniu 2023 roku Ron DeSantis starający się o nominację Republikanów w wyborach prezydenckich w USA w 2024 roku wykorzystał w swojej kampanii wygenerowane przez sztuczną inteligencję wideo. Przedstawiało Hillary Clinton, kandydatkę demokratów w wyborach z 2016 roku, która miała poprzeć kandydaturę DeSantisa. Tuż po tym, jak w kwietniu Joe Biden ogłosił, że będzie się ubiegał o reelekcję w 2024 roku, Republikański Komitet Narodowy (RNC) opublikował wideo stworzone w całości przy użyciu sztucznej inteligencji: przedstawiało dystopijną wersję przyszłości, gdyby Biden ponownie został prezydentem USA.

Również podczas kampanii wyborczej w Polsce kandydujący politycy i partie korzystali z generatywnej sztucznej inteligencji w swoich materiałach (wybory parlamentarne były 15 października). Na przykład Dariusz Matecki z Suwerennej Polski opublikował spot wykorzystujący obrazy wygenerowane przez AI, który przedstawiał katastroficzną przyszłość Polski po tym, jak Donald Tusk wygra wybory. Platforma Obywatelska zaprezentowała spoty wyborcze, w których do odczytywania fragmentów maili z tzw. afery mailowej użyto wygenerowanych przez AI głosów polityków Prawa i Sprawiedliwości. Początkowo PO nie informowała, że te głosy nie są autentyczne, dopiero po publicznych uwagach na ten temat przy kolejnych spotach umieszczano wyjaśnienia.    

2. Dezinformacja "oficjalną doktryną państwową". Godni następcy Donalda Trumpa

30 573 - tyle fałszywych lub wprowadzających w błąd twierdzeń wygłosił Donald Trump w latach 2017-2021, gdy był prezydentem USA - wyliczyła redakcja fact-checkingowa "The Washington Post". Z tego prawie połowa przypadła na ostatni rok prezydentury, kiedy walczył o reelekcję. W 2023 roku okazało się, że fałszywe narracje jako element rządzenia w niektórych dotychczasowych demokracjach są już nie tylko domeną Trumpa - tę metodę komunikowania się z opinią publiczną przejęli prominentni politycy i partie rządzące w innych krajach. Również w Polsce za rządów Zjednoczonej Prawicy.

Kampania wyborcza w Polsce prowadzona przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Suwerenną Polskę obfitowała w manipulacyjne przekazy, które – mimo że publicznie prostowane – były uporczywie powtarzane przez polityków. Nie chodziło więc o prawdę, tylko o ugruntowanie w odbiorcach konkretnych przekonań, które miałyby pomóc danej partii wygrać wybory. Fałszywe przekazy powtarzano nie tylko w spotach, ale też na spotkaniach z wyborcami. Robili to m.in. premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński. Do takich powielanych i nagłaśnianych fałszywych narracji należały np.: - "przymusowa relokacja nielegalnych migrantów", czyli straszenie Polaków Brukselą i "obcym" (ta teza była wręcz powodem ogłoszenia referendum) - brak środków z Krajowego Planu Odbudowy dla Polski to "szantaż władz europejskich" - ubóstwo wśród dzieci jest dzięki rządom Zjednoczonej Prawicy dziesięciokrotnie niższe niż za rządów koalicji PO-PSL - istniała "linia hańby Tuska": rząd PO-PSL planował, że samodzielna obrona kraju na wypadek ataku z zewnątrz (z Rosji) miałaby trwać maksymalnie dwa tygodnie, a siódmego dnia wróg mógłby już dotrzeć do Wisły - inflacja w kraju została opanowana przez rząd Morawieckiego - rząd Morawieckiego "naprawił finanse publiczne", "zmniejszył dług publiczny". To tylko niektóre z licznych fałszywych, zakłamujących rzeczywistość tez, które suflował polskiej opinii publicznej obóz rządzący.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: Fałsz w wyborczych przekazach PiS

Podobny trend widać było w kampanii wyborczej na Słowacji. 30 września 2023 roku Słowacy wybierali przedstawicieli do jednoizbowego parlamentu. W Słowacji "większość działań dezinformacyjnych polegała na rozpowszechnianiu narracji obecnych w rosyjskiej propagandzie, a te często powtarzali politycy" - zauważają autorzy raportu Europejskiego Obserwatorium Mediów Cyfrowych (EDMO). Podali przykład jednego kandydatów do parlamentu, który podczas kampanii błędnie przekonywał na Facebooku, że ukraińskie zboże nie jest wysyłane do biednych krajów. 30 sierpnia na spotkaniu z wyborcami obecny premier Słowacji Robert Fico, stwierdził, że "wojna w Ukrainie rozpoczęła się w 2014 roku po tym, jak ukraińscy 'faszyści' zabili rosyjskich cywilów".

Patrycja Bukalska, współpracowniczka "Tygodnika Powszechnego", znawczyni Słowacji i Czech, w Radiu 357 wyjaśniała, że ponad połowa Słowaków wierzy z teorie spiskowe, a "dużo osób z takiej właśnie tej strefy - nazwijmy to dezinformacyjnej, spiskowej - znalazło się w obecnym rządzie słowackim". Zauważała, że prawie wszyscy posłowie koalicyjnej Słowackiej Partii Narodowej to "influencerzy z tej strefy dezinformacji, bardzo często pod jakby właśnie wpływem rosyjskim" i poprzez takich ludzi dezinformacja promieniuje na opinię publiczną. Bukalska przekazała, co mówią jej rozmówcy ze Słowacji: "W tej chwili następuje takie odwrócenie trochę: dezinformacja staje się oficjalną jakby doktryną państwową, a media - nazwijmy tradycyjne, standardowe - są traktowane jako takie spychane coraz bardziej na margines".

Podobnie jest na Węgrzech rządzonych przez premiera Viktora Orbana, lidera skrajnie prawicowej partii Fifesz. "Wiodąca partia bardzo często wykorzystuje Facebooka do szerzenia dezinformacji, rozpowszechniania fałszywych informacji wyborczych i atakowania przeciwników politycznych" - mówiła w marcu 2023 roku w rozmowie z redakcją Open Democracy Sarah Hesterman, jedna ze współautorek raportu "A Perfect Propaganda Machine". Dokument opisuje, jak Fidesz m.in. dezinformuje w mediach społecznościowych, by uciszyć i osłabić przeciwników politycznych, zwłaszcza kobiety.

3. Wojna Hamas-Izrael. Nowy potężny temat w dezinformacji

Tuż po tym, jak 7 października 2023 roku kontrolujący Strefę Gazy Hamas zaatakował terytorium Izraela, w mediach społecznościowych pojawiły się już dezinformacyjne przekazy na temat tego konfliktu. Fala dezinformacji o wojnie Hamas-Izrael szybko zalała sieć. W ostatnich 18 miesiącach nie było popularniejszego tematu fake newsów i manipulacji – piszą autorzy raportu Europejskiego Obserwatorium Mediów Cyfrowych (EDMO), który opublikowano pod koniec listopada.

I tak: w październiku główne dezinformacyjne narracje skupiały się na opisywaniu wymyślonych zdarzeń, które miały usprawiedliwiać działania Hamasu, dowodzić rzekomych izraelskich zbrodni wojennych (np. informacje o rzekomym zbombardowaniu przez Izrael kościoła w Gazie czy użyciu przez Izrael bomb fosforowych) bądź dehumanizować palestyńskich bojowników. W innych przekazach zarzucano rzekomy antysemityzm tym, którzy wzywali Izrael do przestrzegania praw człowieka. Z kolei osoby deklarujące solidarność i pomoc palestyńskim cywilom przedstawiano w mediach społecznościowych jako wspierające terrorystów. Popularna była fałszywa narracja, jakoby cały konflikt i jego brutalność zostały zainscenizowane (np. aktorzy kryzysowi, teoria spiskowa o Pallywood).

Pięć najczęściej rozpowszechnianych w Europie fake newsów/fałszywych przekazów wokół konfliktu w Izraelu, październik 2023EDMO

W listopadzie dezinformacja wokół wojny Hamasu z Izraelem nadal była powszechnie obecna w europejskim internecie – podano w kolejnym raporcie EDMO. Wtedy nasiliły się próby wykorzystania kryzysu na Bliskim Wschodzie do osłabienia poparcia dla Ukrainy - np. przez rozpowszechnianie niepotwierdzonych doniesień o powiązaniach Kijowa z Hamasem i tworzenie napięcia między zwolennikami Izraela i Ukrainy. Przykładem była teza, że Ukraina wysyłała rzekomo bojownikom Hamasu broń otrzymaną od NATO.

4. Wprowadzające w błąd opisy i tłumaczenia przy materiałach wideo

Niedokładne podpisy i wprowadzające w błąd tłumaczenia materiałów wideo, które powstały w języku innym niż angielskim, wskazała jako jeden z trendów dezinformacyjnych 2023 roku amerykańska organizacja non-profit The News Literacy Project. Ta metoda manipulacji była oczywiście stosowana już wcześniej, lecz jesienią 2023 roku jej wykorzystanie się nasiliło. Po wybuchu wojny między Hamasem a Izraelem wiele przekazów popularnych w mediach społecznościowych było m.in. w językach arabskim i hebrajskim. Trudno było takie treści szybko zweryfikować czy samodzielnie przetłumaczyć – m.in. przez europejskich odbiorców – więc internauci ufali dołączanym tłumaczeniom. Te zaś celowo wprowadzały w błąd, stając się skutecznym nośnikiem dezinformacji o konflikcie. 

Lecz metodę fałszywych opisów wykorzystywano też w innych tematach. Na przykład w lipcu w anglojęzycznych mediach społecznościowych masowo krążył fragment meksykańskiego serwisu informacyjnego z angielskimi napisami. Według tłumaczenia prezenterka pogody miała m.in. mówić, że "globalne ocieplenie to oszustwo". Całe tłumaczenie tego nagrania z języka hiszpańskiego wprowadzało w błąd - co wyjaśniały m.in. Reuters i USA Today.

FAŁSZ
Fragment meksykańskiego serwisu informacyjnego krążył z angielskim tłumaczeniem, według którego prezenterka pogody twierdziła, że "globalne ocieplenie to oszustwo" x.com

W październiku w anglojęzycznym, ale też w polskojęzycznym internecie krążyło nagranie emira Kataru, który - według nałożonych w materiale napisów - miał grozić odcięciem przez ten kraj światowych dostaw ropy. Tymczasem emir Tamim ibn Hamad Al Sani wcale nie wypowiedział słów, które internauci czytali na ekranie.

"Jednym z powodów, dla których kłamliwe napisy przy filmach są skuteczne, jest to, że ludzie zazwyczaj im ufają, bo jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania filmów i programów z tłumaczeniami, które przygotowano w dobrej wierze" – zauważa The News Literacy Project.

5. Fake newsy uderzające w konsensus klimatyczny. Come back tematu 

W 2023 roku obserwowaliśmy wiele działań dezinformacyjnych poddających w wątpliwość konsensus naukowy dotyczący zmian klimatycznych. Szerzono fake newsy, które miały przekonać opinię publiczną, że naukowcy i media kłamią na temat zmian klimatu. (W 99 proc. prac naukowych z zakresu klimatu podano, że za obecne globalne ocieplenie odpowiada człowiek - wynika z badania literatury naukowej opublikowanego w 2021 roku).

Także w polskojęzycznym internecie te fałszywe przekazy się nasiliły. Krążył np. materiał wideo zaprzeczający istnieniu globalnego ocieplenia, w którym przekonywano, że informacje o nim są celowo manipulowane przez rządzących, by mogli wprowadzić kolejne podatki i podnosić ceny energii elektrycznej. Jedna z polskich internautek przekonywała, że nawet NASA stwierdziła, "że nie ma mowy o żadnym globalnym ociepleniu" – co weryfikowaliśmy w Konkret24.

FAŁSZ
Użytkowniczka Twittera przekonuje, że według NASA nie ma globalnego ociepleniaTwitter

Nośnikiem dezinformacji o zmianach klimatu byli m.in. polscy politycy. Poseł Konfederacji Jacek Wilk napisał w serwisie X, że "globalnego ocieplenia jak nie było, tak nie ma", a argumentem była… pogoda: "zimno, deszczowo, dżdżyście". Poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak błędnie sugerował w publicznej telewizji, że obecne zmiany klimatu są czymś naturalnym bo zachodziły także przed epoką industrialną. W Konkret24 wyjaśnialiśmy, dlaczego to nie jest prawdą.

Wygląda na to, że także w kolejnych latach walka z fake newsami klimatycznymi się nie skończy, bo stare teorie będą po prostu wracały. Jak żmudnym zajęciem jest ich wyjaśnianie, skonstatował redaktor naczelny serwisu Energetyka24.com Jakub Wiech, debunkując kolejny manipulacyjny wykres dotyczący pokrywy lodowej Arktyki: "Powiedzcie mi, jak to jest, że można wrzucać tony wykresów pokazujących wzrost średnich temperatur czy spadek masy lodu i nie będzie żadnego odzewu u naszych kochanych sceptyków klimatycznych, bo stwierdzą że to przekupieni naukowcy robili, a wystarczy zrobić opartą na cherrypickingu grafikę i wszyscy nagle w nią wierzą?".

Bonus. Twitter/X po przejęciu przez Elona Muska niebezpiecznym źródłem dezinformacji

Elon Musk przejął Twittera w październiku 2022 roku, a w czerwcu 2023 został dyrektorem zarządzającym firmy (CEO). Wówczas zmienił nazwę platformy na X i podjął szereg decyzji, które sprawiły, że serwis ten stał się niebezpiecznym źródłem dezinformacji. Już w maju Twitter zrezygnował z przestrzegania dobrowolnego kodeksu zwalczania dezinformacji w UE. We wrześniu Musk zwolnił połowę zespołu ds. uczciwości wyborów, potem zmniejszył liczbę moderatorów, którzy odpowiadali za zwalczanie dezinformacji.

W efekcie na platformie zaczęło się pojawiać coraz więcej fake newsów. Jak wynika z badania opublikowanego we wrześniu 2023 roku przez Komisję Europejską, x.com był największym źródłem dezinformacji spośród sześciu badanych platform (Facebook, Instagram, LinkedIn, TikTok, X, YouTube). W ramach badania analizowano treści publikowane w trzech krajach uznanych za szczególnie narażone na dezinformację: w Polsce Hiszpanii i Słowacji.

Musk wprowadził płatną weryfikację konta, którą każdy może kupić za 8 dolarów miesięcznie. Lecz o ile wcześniej niebieski znaczek potwierdzał wiarygodność i weryfikację danego profilu, to teraz możliwość "kupienia wiarygodności" spowodowało, że nastąpił wysyp fałszywych "zweryfikowanych kont", które wykorzystuje się do dezinformacji. I na takich to profilach szerzono fake newsy o tym np., że rosyjscy żołnierzy odkryli w Ukrainie "fabryki dzieci"; że "ukraińskie myśliwce przypadkowo przeprowadziły atak rakietowy na Kramatorsk", a pociski miały zniszczyć "ukraińskie koszary wojskowe, w których mieli przebywać żołnierze i najemnicy z zagranicy"; czy że prezydent "Zełenski grozi odwołaniem wyborów na Ukrainie i utrzymaniem stanu wojennego na czas nieokreślony w celu obrony demokracji". Opisaliśmy to zjawisko w Konkret24 w lipcu 2023 roku.

FAŁSZ
"Zweryfikowane" konta na platformie X stały się nośnikami dezinformacji x.com

W październiku "zweryfikowane konta" na x.com odpowiadały aż za 74 proc. wprowadzających w błąd treści na temat wojny Izraela i Hamasu - wynikało z analizy firmy NewsGuard zajmującej tworzeniem narzędzi do zwalczania dezinformacji.

18 grudnia Komisja Europejska poinformowała o wszczęciu postępowania wobec x.com. Ma sprawdzić, czy platforma naruszyła ustawę o usługach cyfrowych (DSA) poprzez brak reakcji na pojawiające się w niej nielegalne treści terrorystyczne i manipulacyjne. Chodzi o to, że nie usuwano niedozwolonych treści w kontekście ataków terrorystycznych Hamasu na Izrael.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Po głośnej imprezie w hotelu poselskim Łukasz Mejza tłumaczył z mównicy sejmowej, że w nocy bronił "tradycji polegających na wspólnym, chóralnym śpiewaniu". A w rozmowie z TVN24 tłumaczył się całodniową pracą w sejmowych komisjach i na posiedzeniach. Sprawdziliśmy więc aktywność parlamentarną tego posła PiS. Nie jest to długa analiza.

Mejza tłumaczy nocną imprezę: "skoro się pracuje cały dzień....". Jak on pracuje?

Mejza tłumaczy nocną imprezę: "skoro się pracuje cały dzień....". Jak on pracuje?

Źródło:
Konkret24

"Wystarczy spojrzeć na dane historyczne i zobaczyć, że zawsze kiedy rządzi Donald Tusk i Platforma Obywatelska to frekwencja jest niższa" - przekonywał dzień po drugiej turze wyborów samorządowych szef gabinetu prezydenta, Marcin Mastalerek. Dane PKW o frekwencji nie potwierdzają jego słów.

Mastalerek: "zawsze kiedy rządzi Donald Tusk i PO to frekwencja jest niższa"? Sprawdzamy

Mastalerek: "zawsze kiedy rządzi Donald Tusk i PO to frekwencja jest niższa"? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości forsują w mediach przekaz, że wraz z powrotem Donalda Tuska na fotel premiera źle się dzieje na ryku pracy. Mateusz Morawiecki jako "dowód" pokazuje mapę z firmami, które zapowiedziały zwolnienia grupowe. Jak sprawdziliśmy, takich zwolnień nie jest więcej, niż było za zarządów Zjednoczonej Prawicy. Eksperci tłumaczą, czego są skutkiem.

Narracja PiS o grupowych zwolnieniach i "powrocie biedy". To manipulacja

Narracja PiS o grupowych zwolnieniach i "powrocie biedy". To manipulacja

Źródło:
Konkret24

"Ukraińcy mają większe prawa w Polsce niż Polacy" - stwierdził jeden z internautów, który rozsyłał przekaz o przyjęciu przez Senat uchwały "o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi". Posty te zawierają szereg nieprawdziwych informacji.

"Senat przyjął uchwałę o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi"? Nic się tu nie zgadza

"Senat przyjął uchwałę o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi"? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

"Coś się szykuje" - przekazują zaniepokojeni internauci, rozsyłając zdjęcie zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie samochodu jako świadczenia na rzecz jednostki wojskowej. Uspokajamy: dokument wygląda groźnie, lecz nie jest ani niczym nowym, ani wyjątkowym.

Masz SUV-a, "to go stracisz"? Kto i dlaczego rozsyła takie pisma 

Masz SUV-a, "to go stracisz"? Kto i dlaczego rozsyła takie pisma 

Źródło:
Konkret24

Po pogrzebie Damiana Sobola, wolontariusza, który zginął w izraelskim ostrzale w Strefie Gazy, internauci zaczęli dopytywać, co wokół jego trumny robiły swastyki i czy były prawdziwe. Sprawdziliśmy.

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w mediach społecznościowych ma fotografia dwóch mężczyzn jedzących coś na ulicy przed barem. Jeden to prezydencki doradca Marcin Mastalerek, drugi stoi bokiem, twarzy nie widać. Internauci informują, że to prezydent Duda, który podczas pobytu w Nowym Jorku poszedł ze swoim doradcą na pizzę do baru. Czy na pewno?

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu po zmianie prawa Ukraińcom łatwiej będzie uzyskać u nas kartę pobytu na trzy lata. A to spowoduje, że "do Polski będą ściągać jeszcze większe ilości Ukraińców". Przekaz ten jest manipulacją - w rzeczywistości planowane zmiany mają uniemożliwić to, by wszyscy Ukraińcy mogli uzyskiwać karty pobytu i pozostawać u nas trzy lata.

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

Źródło:
Konkret24

Ponad milionowe zasięgi generuje w polskiej sieci przekaz, że od początku lipca nie będzie można w Niemczech w weekendy jeździć samochodami osobowymi. Powodem ma być troska o środowisko. Uspokajamy: nie ma takich planów.

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

Źródło:
Konkret24

Czy Amerykański Czerwony Krzyż nie przyjmuje krwi od osób zaszczepionych przeciw COVID-19? Taką teorię, na podstawie pytań z formularza tej organizacji, wysnuli polscy internauci. Kwestionariusz jest prawdziwy, teoria już nie.

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Źródło:
Konkret24

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Sceptycy pandemii COVID-19 i przeciwnicy wprowadzonych wtedy obostrzeń szerzą ostatnio narrację, jakoby "niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii". Wiele wpisów z taką informacją krąży po Facebooku i w serwisie X. Nie jest to jednak prawda.

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

Źródło:
Konkret24

W sieci pojawiły się dramatyczny zbiór nagrań, rzekomo z potężnej burzy, która przeszła nad Dubajem. Niektóre z nich nie mają jednak nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami. Wyjaśniamy.

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Źródło:
Konkret24

Posłanka PiS Joanna Lichocka zaalarmowała swoich odbiorców, że we Wrocławiu powstał "ruchomy meczet". W poście nawiązała do kwestii nielegalnych migrantów, Donalda Tuska i Unii Europejskiej. Posłanka mija się z prawdą. Pokazujemy, co rzeczywiście stoi przy Stadionie Olimpijskim w stolicy Dolnego Śląska.

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

Źródło:
Konkret24

"Głosują, jak im patroni z Niemiec każą", "lista hańby europosłów", "komu podziękować za pakiet migracyjny" - z takimi komentarzami rozsyłane jest w sieci zestawienie mające pokazywać, jak 25 polskich europosłów rzekomo głosowało "w sprawie pakietu migracyjnego". Tylko że grafika zawiera błędy i nie przedstawia, jak rzeczywiście ci europosłowie głosowali. Wyjaśniamy.

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

Źródło:
Konkret24

Według posłanki PiS Marleny Maląg proponowane przez obecny rząd "babciowe" oznacza likwidację programu wprowadzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. "Znów oszukali?", "będą zabierać?" - pytała była minister rodziny. To manipulacja. Wyjaśniamy, czy rodzice rzeczywiście stracą na nowym świadczeniu.

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Źródło:
Konkret24

Sugerując się tekstami niektórych serwisów internetowych, polscy internauci gratulują Słowakom, że "odrzucili pakt migracyjny" i piszą, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo. Sęk w tym, że Słowacja nic nie odrzuciła, a Polska - i Węgry - przyjmują takie samo stanowisko. Wyjaśniamy, na czym polega rozpowszechniany w internecie manipulacyjny przekaz.

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Źródło:
Konkret24

Salon kosmetyczny z eksperymentalną terapią odchudzającą komarami jakoby działał w Gdańsku. Uchodźczyni z Ukrainy, która go prowadziła, miała na tym zarobić ponad milion złotych - wynika z rzekomego materiału stacji Euronews. Rozpowszechniają go w sieci prorosyjskie konta. Jest sfabrykowany.

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Źródło:
Konkret24

W 2023 roku pierwszy raz od trzech lat spadła liczba osób, wobec których zarządzono kontrolę operacyjną. Wśród nich były też inwigilowane Pegasusem. Cały czas jest to jednak więcej niż przed objęciem rządów przez Zjednoczoną Prawicę.

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Źródło:
Konkret24

Nowy warszawski radny PiS, a wcześniej wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński postanowił uczcić Święto Chrztu Polski wpisem w mediach społecznościowych. Jednak swój post na ten temat zilustrował grafiką przedstawiającą chrzest nie Mieszka I, tylko innego władcy. 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Źródło:
Konkret24

Jordańska księżniczka Salma miała "osobiście strącić" sześć irańskich dronów skierowanych na Izrael, Iran zrobił Izraelowi "małe Drezno", a jeden z dronów zawisł na kablach elektrycznych... - tego typu informacje o ataku na Izrael rozchodzą się w polskich mediach społecznościowych. Są niepotwierdzone i fałszywe, oparte na starych zdjęciach i nagraniach.

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Źródło:
Konkret24